W przeddzień biegowego święta jakim jest start w dużej imprezie biegowej pod nazwą 9. PZU Półmaraton Warszawski ad 2014 poświęcamy się wyłącznie relaksującym zajęciom. Niby jesteśmy już doświadczonymi uczestnikami imprez sportowych różnej maści i długości trwania, ale wiecie jak to jest. Za każdym razem lekki stresik może się wkraść w serca. Lepiej się nie dać i ćwiczyć techniki odwracania uwagi za każdym razem. Ostatnio jakoś nie było okazji do startów w ogóle, zatem przedstartowe wyluzowanie jest bardzo pomocne w utrzymaniu równowagi ducha. Poza tym czymś trzeba wypełnić tę „ciszę” gdy w dzienniczku treningowym dzień wolny od aktywności, bo kończyny muszą kiedyś odpocząć. Układam zatem plan działania na dziś i jutro. Przerwa na manicure. Kompletuję ekwipunek.

Przerwa na kawę i małe co nieco węglowodanowe do kawy. Od wczoraj pamiętamy o właściwym odżywianiu i nawadnianiu się. Przerwa na obiad: brązowy makaron z pomidorami, oliwą i bazylią.
Teraz jeszcze tylko przestawić godzinę w zegarkach i można ze spokojnym sumieniem zjeść kolację, posłuchać spokojnej muzyki i  iść wcześnie spać. A jutro przed dziesiątą będziemy dreptać gdzieś na Moście Poniatowskiego czekając na strzał do startu. Będzie fajna zabawa przez co najmniej 2 godziny przebywania na trasie. Ciekawa jestem nie tylko nowej trasy, która będzie prowadziła główną aleją Łazienek Królewskich, ale także jak będziemy się czuli po podbiegu na Agrykoli. Bo wtedy to już będzie szesnasty kilometr i mamy zacząć lekko przyspieszać ku mecie. No, dobra ale mieliśmy nie myśleć o jutrzejszym bieganiu. Biorę głęboki oddech: raz, dwa, trzy… Będzie dobrze. Trzymajcie kciuki. Mocno.

Acha, można nas śledzić podczas biegu:
http://www.pzupolmaratonwarszawski.com/aktualnosci/transmisja-live-z-trasy-polmaratonu

Nasze numery startowe:
Renata: 8940
Darek: 8939

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.