Błoto, więcej błota

Lecznicze właściwości błota są ogólnie znane. Postanowiliśmy sprawdzić czy da się przejechać przez bieszczadzkie trasy rowerowe po opadach deszczu gdy podłoże jest bardziej rozmiękczone niż zwykle. Lało porządnie i długo więc uznaliśmy, że błotnistość będzie wystarczająca. Poza tym wzięliśmy ze sobą podręczną myjkę ciśnieniową i byłaby niepowtarzalna okazja do przetestowania …

Rowerowa setka po wałach

  Niedziela, prognoza: bez wiatru, słonecznie, ciepło. Idealne warunki na dłuższą wycieczkę rowerową. Darek zainspirowany trasą polecaną przez Radka z IM2010 (Zyggi) wytycza szlak przebiegający w większości wzdłuż jakiejś wody. Najpierw to był Kanał Królewski gdzie tylko fragment po jednej stronie był przejezdny, bo po drugiej stronie nagle zupełnie bez …

Jak zaliczyć… gminę

Zaliczanie stało się modne. Każdy dziś chce coś zaliczyć. Jedni zaliczają coraz to nowe państwa, które odwiedzili w czasie wakacji. Dlatego w rozmowach po powrocie padają coraz bardziej odległe destynacje. Inni zaliczają koronę szczytów górskich, a jeszcze inni biegają żeby zaliczyć koronę maratonów. My postanowiliśmy przystąpić do zbierania gmin, przez …

sto kilometrów na rowerze

Czy jesteśmy jeszcze normalni? Takie pytanie zadawaliśmy sobie kiedyś. Teraz już nie próbujemy tego dociekać, tylko wstajemy skoro świt aby uniknąć upału i wsiadamy na rowery żeby kolejną niedzielę spędzić na siodełku rowerowym. Nawet jeśli zajmie nam to większą część dnia to nie będziemy mieli wyrzutów sumienia, że nie pooglądaliśmy …

Wycieczki w znane

„Cudze chwalicie,  Swego nie znacie,  Sami nie wiecie,  Co posiadacie.” W myśl tego cytatu, zamiast szukać szczęścia w nieznanych, odległych miejscach, pokręciliśmy się po starych ścieżkach. Dorocznie odwiedziliśmy w czerwcu Garwolin. Tym razem jednak wyjątkowo dzień był pełen dodatkowych wrażeń: etap pierwszy pokonaliśmy pociągiem relacji Warszawa-Dęblin za całe 11 złotych polskich od osoby (rowery w Mazowieckich Kolejach można obecnie przewozić bezpłatnie przez cały …

wycieczka do Góry Kalwarii

Wreszcie przestało padać i można było wsiąść na rowery. Buty rowerowe czekały całą noc żeby przejechać się dziś testowo, zatem ruszamy najwcześniej jak tylko się dało. Nie mogłam pozwolić żeby dłużej leżały w pudełku. Najpierw zachwyciły nas jabłonie w sadach między Otwockiem Wielkim, a Glinkami. Potem był hardcorowy przejazd dk …

Florystycznie na Kabaty

Po wczorajszym deszczu liczyliśmy na kolejne okazy roślinnej wegetacji, które tylko czekają na każdą kroplę deszczu. Poranek zapowiadał pochmurny i dość chłodny dzień. Nadwiślański Wał Zawadowski pusty o tej porze dnia, za to towarzyszyło nam ptasie radio. Trasa znajoma z ostatnich biegowych maratońskich przygotowań, zatem ten fragment wycieczki minął nam …

50 km z sentymentu do żółtego kwiatka

Wiosna wokół, wiosna. Aż trudno wysiedzieć w domu. Najpierw było bieganie w jakże uroczym o tej porze roku marysińskim lesie. Okazało się, że kilkoro rowerzystów i biegaczy też postanowiło uwinąć się ze świątecznym sprzątaniem i trochę dodatkowych kalorii zostawić na leśnych ścieżkach. Zatem co chwilę spotykaliśmy znajomych . Dodatkową atrakcją było to, …