dzień 9 – Szwedzi lubią grać w golfa

Rano wyglądało, że zaraz zacznie padać, było pochmurno i ubrałam się na długo, ale jak się wyszło na zewnątrz to się okazało, że jest całkiem ciepło. Zmieniłam zatem spodenki na krótkie i wypiliśmy po jeszcze jednej darmowej kawie. Mieliśmy swoje śniadanie, które zjedliśmy w pokoju motelu. W barze było gwarno, …

dzień 8 – żegnamy Danię

Rano obudziło nas słońce, nie nastawialiśmy budzika, nie było takiej potrzeby. Śniadanie zjedliśmy z tego co nam zostało z wczoraj z kolacji, a zapasy zawsze mieliśmy solidne bo nidy nie wiadomo czy i kiedy będzie następny sklep. Tylko kawy nie mieliśmy i potem dwa razy zatrzymywaliśmy się na kawę. Darkowi wyjątkowo smakowała kawa …