Zwyciezcy na podium w Borównie

Dla tych, którzy nie dotrwali do końca długiej niedzieli, mam dobre i prawdziwe wiadomości. Ostatni zawodnik wbiegł na metę długo po zachodzie słońca, ale zmieścił się w limicie 15 godzin ze sporym zapasem. Zawody składały się z dwóch osobnych dystansów: 226 km i 113 km. Startowało także siedem sztafet, której …

IM w Borównie

I znów będzie wpis z etykietą „triatlon” i „zawody”. Ale to już ostatni w tym sezonie. Przepraszam, przedostatni. Planujemy z Darkiem jeszcze pojawić się w celach towarzyskich na Triathlonie Warszawskim. Głupio byłoby odpuścić udział, zwłaszcza, że impreza jest na miejscu, nie wymaga dużego wysiłku, a do tego będzie mnóstwo znajomych. …

HABDZINMAN ad 2012

To już czwarty raz spotykamy się w Habdzinie koło Konstancina gdzie razem z innymi znajomymi triatlonistami uczestniczymy w wydarzeniu o nazwie HabdzinMan. Towarzyskie zawody o puchar sołectwa Habdzin otrzymywany z rąk pani sołtys, która jest gospodarzem miejsca imprezy oraz inne cenne nagrody takie jak dżem malinowy produkcji żony Piotrka, głównego …

W poszukiwaniu eliksiru młodości

W prezencie na Dzień Kobiet dostałam ujędrniającą oliwkę do ciała dobrej firmy kosmetycznej. Gdzieś przeczytałam, że na skórę wysuszoną chlorowaną wodą w basenie najlepiej stosować właśnie oliwkę, więc mała buteleczka ze złotym płynem szybko się zaczęła się opróżniać. Zaczęłam się rozglądać za jakimś preparatem kosmetycznym o zbliżonych właściwościach. Poszukiwania i …

rower miejski, jak to działa?

Postanowiłam wypróbować działanie wypożyczalni rowerów miejskich (po części z powodu zamknięcia mojej trasy dojazdowej do pracy, czyli tunelu nad Wisłą). Wieczorem zarejestrowałam się na stronie Veturilo, czyli Warszawskiego Roweru Publicznego i rano rozpoczęłam podróż. Najpierw niestety autobusem do najbliższej stacji wypożyczającej rowery, bo na praskiej stronie nie ma jeszcze żadnej (ale są plany …

Ostatni sobotni rower

W tym sezonie to już raczej ostatni sobotni wypad za miasto na rowerach szosowych. To znaczy jeszcze pewnie będzie nie jedna okazja pojeździć, ale to już tak bardziej dla przyjemności, a teraz jeszcze bardziej treningowo, ostatnie szlify przed wrześniowym sprawdzianem. Trasa standardowa, tylko start z innego miejsca, bo z Wiązowny …

Stefcio

Wolne w dzienniczku treningowym oznacza, że czas na zajęcia inne, najlepiej nie związane z triatlonem. Zatem wybrałam się z Darkiem na zakupy do sklepu… rowerowego. Okazało się, że nie tylko my wpadliśmy na pomysł odwiedzenia zaprzyjaźnionego sklepu, w którym oprócz oglądania rowerów, kolarskich gadżetów i ciuchów można pogadać ze sprzedawcą …

W domu najlepiej

Pożegnaliśmy już jezioro i trasy biegowo-rowerowe. Ostatni dzień był mocno deszczowy więc nie żal było opuszczać mazurskie wsie. Tylko bociany jeszcze zostały, ale i one niedługo odlecą. Zanim jednak i my będziemy odpoczywać na dobre zostały nam jeszcze dwa tygodnie ostatnich szlifów i potem będziemy już tylko czekać na wzrost …

800 m

Wczorajsze eliminacje podczas londyńskich igrzysk olimpijskich w biegu kobiet na dystansie 800 m rozpoczęły naszą dyskusję na temat niesamowitego poziomu uczestniczących w nich biegaczek. Udział w biegach eliminacyjnych przedstawicielki z Arabii Saudyjskiej pokazał różnicę poziomu pomiędzy nią, a światowej klasy biegaczkami. Arabka pobiegła dystans 800 m raptem 45 sekund wolniej od zwycieżczyń. W transmisji …

Pływanie, rower i to coś pomiędzy, czyli T1

Nowy tydzień rozpoczęliśmy dniem odpoczynkowym. Po 20 godzinach treningów zastosowaliśmy cały arsenał środków wypełniający dzień wolnego. W naszym wydaniu oznaczało to wycieczkę kajakiem na drugi koniec jeziora, ale były też leżaki na plaży, a wieczorem niespodzianka, czyli sauna. Już od kolacji kładł się dym z opalanego drewnem pieca. Nagrzane kamienie polewaliśmy gorącą wodą i temperatura doszła …