Na krzyżackich ziemiach – dzień trzeci

To już prawie jak rutyna. Wczesna pobudka, szybkie pakowanie do sakw i hajda na koń. Przedtem jeszcze odwiedzamy stajnię, żegnamy się z Erykiem i innymi malinowymi konikami, które już dawno są na nogach i po śniadaniu. Dziś czeka nas długi etap z Działdowa do Pasłęka przez Ostródę. Lepiej wyjechać wcześniej. …

Dzień drugi – malinowe koniki

Przemierzenie trasy z Glinojecka do Działdowa może być dla jednych zwykłym naciskaniem pedału gazu, sprzęgła i hamulca i trochę kręcenia kierownicą, ewentualnie gałkami od radia i jeśli ktoś jeszcze ma to gapieniem się na gps-a. Dla nas było to kręcenie korbą, czasem mocniejsze naciskanie na pedały, wpinanie i wypinanie spd-ów, …

W trasie – dzień pierwszy

Rozpoczęła się nasza rowerowa wyprawa. Chłodno i dość pochmurno, ale na szczęście bez deszczu. Przy Moście Świętokrzyskim mija nas inna para na rowerach z sakwami. Dziewczyna pyta czy jedziemy na jakiś Potop, chyba chodziło jej o nasze wypchane torby przypięty do bagażników rowerowych. No cóż, na 7 dni i tak …


Warning: Trying to access array offset on null in /home/virtualki/202834/wp-content/themes/anima/includes/loop.php on line 298

Pierwszomajowy pochód kontra Wielka Majówka

Kiedyś tego dnia był dzień wolny od pracy i pochód pod hasłami „Niech się święci 1-Maja” i obowiązkowe, tzn. spontaniczne spotkanie wszystkich ważnych grup społecznych na głównych ulicach miast i miasteczek. Program ustalony i cel wiadomy. Kto pamięta, ten wie.Dziś jest Wielka Majówka, czyli kilka dni wolnych od pracy. Trzeba …

wycieczka do Góry Kalwarii

Wreszcie przestało padać i można było wsiąść na rowery. Buty rowerowe czekały całą noc żeby przejechać się dziś testowo, zatem ruszamy najwcześniej jak tylko się dało. Nie mogłam pozwolić żeby dłużej leżały w pudełku. Najpierw zachwyciły nas jabłonie w sadach między Otwockiem Wielkim, a Glinkami. Potem był hardcorowy przejazd dk …

przed majówką

Wiosna wybuchła na całego zielenią i różnymi innymi kolorami, ciepłe dni i trochę deszczu zrobiły swoje. Las zgęstniał od zieleni, drzewa w parku kwitną aż miło. Aż chce się biegać i jeździć rowerem.    Czas zatem rozpocząć przygotowania do majowego wypadu. Tym razem obraliśmy kierunek na północ. Darek już studiuje …

Florystycznie na Kabaty

Po wczorajszym deszczu liczyliśmy na kolejne okazy roślinnej wegetacji, które tylko czekają na każdą kroplę deszczu. Poranek zapowiadał pochmurny i dość chłodny dzień. Nadwiślański Wał Zawadowski pusty o tej porze dnia, za to towarzyszyło nam ptasie radio. Trasa znajoma z ostatnich biegowych maratońskich przygotowań, zatem ten fragment wycieczki minął nam …

50 km z sentymentu do żółtego kwiatka

Wiosna wokół, wiosna. Aż trudno wysiedzieć w domu. Najpierw było bieganie w jakże uroczym o tej porze roku marysińskim lesie. Okazało się, że kilkoro rowerzystów i biegaczy też postanowiło uwinąć się ze świątecznym sprzątaniem i trochę dodatkowych kalorii zostawić na leśnych ścieżkach. Zatem co chwilę spotykaliśmy znajomych . Dodatkową atrakcją było to, …


Warning: Trying to access array offset on null in /home/virtualki/202834/wp-content/themes/anima/includes/loop.php on line 298

Leśne miłe początki

Jakoś trzeba ten rok zacząć. Zimy jak nie było tak nie ma, zatem nie ma co czekać tylko wsiadam na rower i pedałuję ile sił w nogach. Na szosie trochę mokro, a w lesie przyjemnie, cicho i tylko trochę mlaskało w mokrych liściach po porannym deszczu. Tutaj rower jeszcze błyszczy …

Zimowe zbrojenie roweru

Za oknem mało zimowo jakoś, ale nie ma co się oszukiwać, zima w kalendarzu wkrótce, czy tego chcemy czy nie. Dlatego Darek jest już do zimy przygotowany sprzętowo (serwis na szczęście zdążył, pomimo niewielkiego opóźnienia z przyczyn, jak to tłumaczył, niezależnych bo czekał na części). I bynajmniej nie chodzi tu …