Rower tu, rower tam

Zrobiliśmy przegląd w naszej rowerowej stajni. Przy tej okazji część nieużywanych rowerów, a przynajmniej używanych rzadziej, zyskała nowy wygląd i przeznaczenie, a jeden nawet zmienił swój adres, choć chyba raczej nie ojczyznę, bo wrócił tam gdzie jeździł nim poprzedni użytkownik. Jednemu rumakowi odpadło oczko z przodu, to mu się uzupełniło. Drugi wymagał zmiany …

rowerem po Rotterdamie

Następnego dnia wypożyczyliśmy rowery i w ten sposób wspólnie udało się nam pokazać Ali i Adamowi cały Rotterdam. Tak, tak, tym razem to my byliśmy przewodnikami. Jak to zwykle bywa: nie ma się czasu, potrzeby i całej masy innych rzeczy do tego aby zobaczyć miasto, w którym się mieszka na …

Amsterdam – miasto rowerów i kanałów

Jak to w Holandii, deszcz nie jest tu osobliwością. Tylko my jakoś do tej pory mieliśmy sporo szczęścia do ładnej, słonecznej pogody. Wreszcie jest inaczej, czyli tak jak mieszkańcy tego kraju mają przez większą część czasu, pada. Nie przeszkadza to oczywiście dalej jeździć Holendrom na rowerach. Tylko my będąc turystami …

stare holenderskie miasteczko z wielką historią w tle, czyli Haarlem

Wracając z parku Keukenhof zahaczyliśmy o Haarlem. To bardzo stare miasto, równie urokliwe co Delft. Na rynku wielki kościół i pomnik domniemanego wynalazcy druku, ale jak to tam było to tego już nikt nie sprawdzi. Wokół zabytkowe kamieniczki, wąskie uliczki. Jednym słowem historia wyziera tutaj z każdego kąta. Największą atrakcją …

Lazy day in Rotti

Maj w Holandii obfituje w dni wolne od pracy jak chyba żaden inny miesiąc. Trafiliśmy właśnie na jeden z takich przedłużonych weekendów, który zaczął się już we czwartek. Jak na świąteczny dzień przystało zaczęliśmy od śniadania na trawie. Jak się okazało nie my jedni wpadliśmy na ten pomysł, aby posilić …

Wiosenna elegancja na rowerze

Koniec z chłodnymi porankami, zatem zimowe czapki i rękawiczki schowane głęboko czekają na kolejny sezon. Można myśleć wiosennie, a nawet wydaje się, że wiatr przywiał do nas początek lata. Rower wyrywa się do jazdy jak nigdy, zwłaszcza po wyjątkowo łagodnej i sprzyjającej rowerom zimie. Jak mu w tym nie pomóc. …

z rowerem w pociągu, ale niemieckim

Mamy okazję przećwiczyć jeżdżenie pociągami z rowerami po Niemczech. W pierwszym pociągu było bardzo dużo podróżnych z rowerami, wszystkie wieszaki były zajęte. Wagony wygodne, dużo miejsca. Przesiadka do drugiego niemieckiego pociągu bez żadnych zgrzytów. Na każdym peronie są duże windy, więc nie trzeba nosić rowerów po schodach. Inni rowerzyści pomagają …

ostatni etap rowerowy: do Bonn

Rano po śniadaniu jedziemy najpierw do starego miasta i podziwiamy akwizgrańską katedrę. Podziwianie starówki skracamy do minimum i ruszamy w drogę do Bonn. Ta część Niemiec nie jest już taka super ładna jak wtedy gdy prowadził nas szlak rowerowy R1. Dlatego może i dobrze, że teraz trzymamy się jednej kreski …

cd. drogi powrotnej, jeszcze na rowerach

Kolejny dzień upłynął nam na szybkiej orientacji w jakim jesteśmy państwie. Najpierw jechaliśmy długo przez Holandię. Szklarniowa uprawa hydroponiczna truskawek. Niespodziewanie wjechaliśmy na teren Belgii. Zorientowaliśmy się po tablicy powitalnej i innym oznaczeniu ścieżek rowerowych: innego koloru tabliczki i oznakowanie trzycyfrowe zamiast dwucyfrowego. Ścieżka w lesie początkowo wiła się przyjemnie, …

Powrót – etap 1: Rotterdam – Hilvarenbeek

Wyjazd z Rotterdamu nie sprawiał nam już żadnych problemów bo znamy dokładnie drogę powrotną. Poznaliśmy trochę miasto i funkcjonowanie promów. Trochę już to przećwiczyliśmy więc poruszanie się tutaj idzie nam sprawnie. Potem mamy się trzymać trasy wytyczonej wg punktów, które Darek ma wypisane na kartce wg systemu ponumerowanych holenderskich węzłów. …